Poszedłem sobie wczoraj na spacer. Jako że nie znam jeszcze dobrze okolicy, wylądowałem w jakiejś bogatej dzielnicy. Upchana była nowymi, serdecznie wyglądającymi domkami, a przy każdym stały po dwa nowiutkie, przyjemnie wyglądające autka. Nie były to jednak tak spektakularne widoki jak w Podkowie Leśnej(tęsknie za tobą moja kochana mieścino), gdzie jeżeli kogoś stać, żeby kupić działkę to od razu stawia pałac dla samej służby, a sobie buduje zamek? fortecę? cytadelę? W każdym razie coś ogromnego, kunsztem dorównującemu Wiszącym Ogrodom . W ogóle tutaj nie ma gdzie chodzić na spacery. Brakuje mi cholernie lasu. Ale to pół biedy, bo najgorsze jest to, że nie ma z kim chodzić.
Ale wracając do tematu, wędrowałem sobie wśród tego labiryntu domów i moją uwagę przykuła parka owczarków niemieckich. Mój brat chciał mieć owczarka niemieckiego, ale tata wybrał berneńskiego psa pasterskiego. I całe szczęście! Gdy patrzyłem na te owczarki to wiedziałem, że przymiotnik ‘niemiecki’ nie został wyssany z palca. Te psy są brzydkie. Bardzo. Jak ja. Czyli naprawdę bardzo brzydkie. Legendarnie brzydkie. Serio. Poza tym gdy im się bliżej przyjrzałem, zdałem sobie sprawę, że wyglądem przypominają niemiecką flagą, co przypieczętowało sprawę. Z drugiej jednak strony, nie wątpię, że są to psy niezmiernie inteligentne, łatwe do wytresowania i zdyscyplinowania. No właśnie, zupełnie jak sami Niemcy. Bo oni po prostu zostali stworzeni do wchłaniania schematów i postępowania według nich, czego wynikiem jest niesamowita precyzja i jakość wytwarzanych produktów. Na pierwszy rzut oka można by powiedzieć, że Niemcy to kraj płynący mlekiem i miodem. Ale tak naprawdę jest to kraj ociekający pragmatyzmem i pedantyzmem. To kraina samoczyszczących się sedesów i dróg, które są w stanie odbić asteroidę. I nie mówię, że to złe, gdyż uważam, że to dobre. Możecie czuć awersję do Niemców za to co nam zrobili w przeszłości. Możecie się wyśmiewać z ich poczucia humoru mówiąc, że już nawet twórcy polskich komedii romantycznych mają lepsze gusta. Możecie nienawidzić ich języka, który faktycznie brzmi jak rozchwiany emocjonalnie, styrany traktor, który wszystkimi siłami stara się odpalić, jednak nie daje rady. Ale to nie jest przypadek, że nacja która przegrała dwie wojny światowe i musiała płacić niebotycznie astronomiczne kontrybucje oraz tak naprawdę nie stanowi nawet jednolitego państwa, dzisiaj jest największą potęgą gospodarczą europy. Możecie mnie zlinczować, ale uważam że należy im się szacunek i cichy podziw. Naprawdę moglibyśmy się dużo od nich nauczyć.
Ale wracając do tematu, wędrowałem sobie wśród tego labiryntu domów i moją uwagę przykuła parka owczarków niemieckich. Mój brat chciał mieć owczarka niemieckiego, ale tata wybrał berneńskiego psa pasterskiego. I całe szczęście! Gdy patrzyłem na te owczarki to wiedziałem, że przymiotnik ‘niemiecki’ nie został wyssany z palca. Te psy są brzydkie. Bardzo. Jak ja. Czyli naprawdę bardzo brzydkie. Legendarnie brzydkie. Serio. Poza tym gdy im się bliżej przyjrzałem, zdałem sobie sprawę, że wyglądem przypominają niemiecką flagą, co przypieczętowało sprawę. Z drugiej jednak strony, nie wątpię, że są to psy niezmiernie inteligentne, łatwe do wytresowania i zdyscyplinowania. No właśnie, zupełnie jak sami Niemcy. Bo oni po prostu zostali stworzeni do wchłaniania schematów i postępowania według nich, czego wynikiem jest niesamowita precyzja i jakość wytwarzanych produktów. Na pierwszy rzut oka można by powiedzieć, że Niemcy to kraj płynący mlekiem i miodem. Ale tak naprawdę jest to kraj ociekający pragmatyzmem i pedantyzmem. To kraina samoczyszczących się sedesów i dróg, które są w stanie odbić asteroidę. I nie mówię, że to złe, gdyż uważam, że to dobre. Możecie czuć awersję do Niemców za to co nam zrobili w przeszłości. Możecie się wyśmiewać z ich poczucia humoru mówiąc, że już nawet twórcy polskich komedii romantycznych mają lepsze gusta. Możecie nienawidzić ich języka, który faktycznie brzmi jak rozchwiany emocjonalnie, styrany traktor, który wszystkimi siłami stara się odpalić, jednak nie daje rady. Ale to nie jest przypadek, że nacja która przegrała dwie wojny światowe i musiała płacić niebotycznie astronomiczne kontrybucje oraz tak naprawdę nie stanowi nawet jednolitego państwa, dzisiaj jest największą potęgą gospodarczą europy. Możecie mnie zlinczować, ale uważam że należy im się szacunek i cichy podziw. Naprawdę moglibyśmy się dużo od nich nauczyć.